Realizacja w ramach Publicznych Kampanii Edukacyjnych Eko Cykl Organizacja Odzysku Opakowań S.A.
Piraci z Plastiklandu. Sekrety głębin
Gdy Piraci bezmyślnie wyrzucą wszystkie śmieci do oceanu, a one dostaną się do głębin, istoty morskie nie zostaną obojętne. Neptun wyśle syreny, aby te rozprawiły się z nieodpowiedzialnymi marynarzami. Jakie będą tego konsekwencje?.
Celem przedstawienia Teatru Ekologicznego Bohema House jest poszerzanie wiedzy ekologicznej, zwrócenie uwagi na degradację dna oceanu, wymieranie stworzeń morskich oraz raf koralowych. To o nie należy walczyć, troszczyć się i im okazywać szacunek. Inaczej kolejne pokolenia mogą nie doczekać wielu gatunków morskiej flory i fauny.
Spektakl zbudowany jest na takich wartościach jak miłość, przyjaźń, odpowiedzialność, wybaczenie i współpraca, łącząc w sobie elementy akrobatyczne – muzyczne – taneczne. Skierowany do młodego i dojrzałego widza. To magiczne przedstawienie zaciera różnice międzypokoleniowe. Pokazuje, że każdy człowiek na Ziemi jest odpowiedzialny za wdrażanie ekologicznych działań.
Zapraszamy do obejrzenia spektaklu „Piraci z Plastiklandu. Sekrety głębin” w formule online!
Wejdź na pokład pirackiego statku i przeżyj niezwykłą przygodę, w której bohaterowie odkrywają prawdziwe znaczenie dbania o czystość mórz i oceanów. To widowisko pełne muzyki, akrobacji, humoru i ekologicznych przesłań – idealne dla dzieci i młodzieży.
Kliknij i zobacz cały spektakl – daj się porwać w podróż po głębinach oceanów, by poznać ich sekrety.
Transkrypcja tekstu
0:00:00.560,0:00:05.000
W edukacji ekologicznej łączymy
podejście tradycyjne z innowacją. Od
0:00:05.000,0:00:08.920
warsztatów dla najmłodszych i
ekologicznych spektakli teatralnych po
0:00:08.920,0:00:12.840
nowoczesne rozwiązania, takie jak
sztuczna inteligencja i wirtualna
0:00:12.840,0:00:18.000
rzeczywistość. Organizujemy lekcje,
pogadanki i zabawy plenerowe oraz wiele
0:00:18.000,0:00:23.320
innych inicjatyw. Ekocykl, organizacja
odzysku opakowań, lider edukacji
0:00:23.320,0:00:28.800
ekologicznej,
realizacja w ramach publicznych kampanii
0:00:28.800,0:00:31.679
edukacyjnych.
0:00:53.480,0:00:58.600
Co się tutaj dzieje? Widzę, że jakieś
ogólne rozprężenie panuje do roboty.
0:00:58.600,0:01:02.800
Raz, raz, raz. Ruszacie się jak szczury
lądowe.
0:01:02.800,0:01:11.400
Gdzieś tam, gdzie daleko ląd, przez
morskie wale gna.
0:01:11.400,0:01:19.159
Łajba zwana wściekły Georg.
Szybka niczym wiatr,
0:01:19.159,0:01:29.360
załoga paru chłopa.
Każdy chłop nas bał. Gdy druch twój stoi
0:01:29.360,0:01:40.320
obok to. Nie będziesz się już bał.
Tniemy falę, tniemy wiatr. Może chczy,
0:01:40.320,0:01:47.360
że aż strach.
Lecz strach nie jest straszny nam, bo na
0:01:47.360,0:01:54.280
końcu świata czeka upragniony skarb.
No pokaż kucharzyku, co tam masz w tej
0:01:54.280,0:01:59.640
beczce.
Arum
0:01:59.640,0:02:04.200
dobry, mocny, bo piracki.
0:02:06.880,0:02:14.490
Co tam wir
zamiedzie to bezkresna mętna dońrku
0:02:14.490,0:02:18.130
[Muzyka]
niczego.
0:02:18.130,0:02:23.080
[Muzyka]
Jest nasz wspólny dom
0:02:23.080,0:02:27.360
przy okulule
0:02:28.319,0:02:32.800
w ręku mam
opłynąć
0:02:32.800,0:02:45.239
dookoła świat taki cel przyświeca nam
tniemy fale tniemy wiatr może krzyże aż
0:02:45.239,0:02:48.400
strach
lecz strach
0:02:48.400,0:02:54.720
Nie jest straszny nam, bo na końcu
świata czeka skarb.
0:02:54.720,0:03:00.319
[Muzyka]
Uśmiechamy się na myśl, co tu może
0:03:00.319,0:03:07.159
spotkać nas.
Im większy szwał, tym większy wan. Patrz
0:03:07.159,0:03:13.190
na horyzoncie ciemnych chmur burzowa
grań.
0:03:13.190,0:03:17.090
[Muzyka]
0:03:19.920,0:03:25.200
Halo, co jest? Mówiłem do roboty. Raz,
raz, raz. Ledwie kołyszę się ta łajba, a
0:03:25.200,0:03:30.519
wy szwędacie się bez celu i tyle śmieci
tutaj. Za burde mi to wszystko. Te
0:03:30.519,0:03:35.920
butelki, ten plastik, ten papier. Zaburę
już. A ty kucharzyku lepiej uważaj,
0:03:35.920,0:03:40.319
żebyś następnym razem jegomości Neptuna
nie złowił, bo się tutaj wszyscy
0:03:40.319,0:03:46.560
potrujemy.
Kapitanie, całe mi nieśpieszne umierać.
0:03:46.560,0:03:52.360
Bliźniej mi do gwiazd niż do horyzontu.
A poza tym Neptunch pilnuje swoich
0:03:52.360,0:03:55.360
interesów.
A właśnie niech pilnuje. A ty Majtek co
0:03:55.360,0:04:00.439
tak stoisz? Czyżby orle gniazdo było ci
obce? Właź mi na górę i wypatruj ruchu
0:04:00.439,0:04:04.400
fal. Sobie nepuj się naszymi żartami nie
strój.
0:04:04.400,0:04:07.640
Kapitanie,
kapitanie,
0:04:07.640,0:04:13.400
na horyzoncie niebo ciemne i pochmurne.
Zaraz wpadniemy w sztormowe wiry.
0:04:13.400,0:04:19.120
Faktycznie idziesz chwał. Przygotować
się na uderzenie, ściągnąć zaglewy,
0:04:19.120,0:04:25.240
prawy pokaż. Już, już, już.
Będzie niebezpiecznie.
0:04:25.240,0:04:29.880
Wpływamy w ogromne fale.
0:04:30.039,0:04:35.120
No dawajcie, dawajcie. Sternik,
0:04:35.320,0:04:44.039
omiń te skały z prawej strony.
A psia krew, uderzyliśmy w nie.
0:04:44.039,0:04:52.240
Załoga na prawą burtę. Przechylamy się
na morskie głębiny do Niemy.
0:04:52.240,0:05:04.310
[Muzyka]
0:05:09.920,0:05:19.280
[Muzyka]
H
0:05:19.280,0:05:38.360
[Muzyka]
dobrze mapo, moja wierna towarzyszko,
0:05:38.360,0:05:44.720
spróbujmy razem. dociec. W którym
dokładnie miejscu moja łajba poszła na
0:05:44.720,0:05:51.039
dno?
Dobrze. Wypłynęliśmy z cieśniny czaszek.
0:05:51.039,0:05:58.560
Ominęliśmy archipelak czartowy po
zachodniej stronie.
0:05:58.560,0:06:04.720
Znowu to.
Skup się, skup się, skup się.
0:06:04.720,0:06:10.319
Jeszcze raz.
Wypłynęliśmy z cieśniny czaszek.
0:06:10.319,0:06:17.720
I ominęliśmy archipelak czartowy po
wschodniej stronie i tam na pełnym morzu
0:06:17.720,0:06:25.199
uderzyła w nas burza.
Psia krew. Ciągle słyszę jej głos. Ona
0:06:25.199,0:06:30.400
wciąż nie daje mi spokoju. Czuję, czuję,
że to Neptun. Sam Neptun, władca
0:06:30.400,0:06:37.759
wszystkich oceanów, wysłał syrenę, żeby
kusiła moje myśli.
0:06:37.840,0:06:45.039
A co wy tutaj robicie?
Jesteście tutaj teraz czy tylko w mojej
0:06:45.039,0:06:49.639
głowie? Jesteście tutaj?
0:06:49.800,0:06:57.039
Powiedzcie coś jeszcze.
Nie słyszę. Jesteście tu czy nie?
0:06:57.039,0:07:00.240
Nie ma was.
A ja mam wrażenie, że jesteście. No
0:07:00.240,0:07:06.520
dobrze, nieważne. Chyba tracę rozum.
Skoro się tutaj zebraliście, to
0:07:06.520,0:07:12.759
wysłuchajcie mojej opowieści, która w
mojej pamięci jest wciąż żywa. Pod
0:07:12.759,0:07:18.879
osłoną nocy szalejąca burza tańczyła z
naszym statkiem, nad którym całkowicie
0:07:18.879,0:07:24.520
straciliśmy panowanie. Targało nami z
lewa na prawo. Busola zwariowała, a
0:07:24.520,0:07:30.840
wskazówki straciły bieguny. Sekundy
trwały latami. Złowrogi sztorm zabrał
0:07:30.840,0:07:37.000
całą moją piracką załogę. Zła syrena. na
rozkaz Neptuna zaciągnęła nasz statek na
0:07:37.000,0:07:41.720
nieznane wody, roztrzaskując go o ostre
skały. A moi towarzysze
0:07:41.720,0:07:48.000
najprawdopodobniej stali się
cmentarzystkiem w morskich głębinach.
0:07:48.000,0:07:53.720
Ja z jakiegoś powodu ocalałem, ale
utraciłem wszystko. Statek, załogę i mój
0:07:53.720,0:07:59.159
skarb. I nie spocznę, nie spocznę, póki
ich nie odnajdę. A wy mi w tym
0:07:59.159,0:08:03.520
pomożecie?
Wyruszymy razem w podróż.
0:08:03.520,0:08:08.919
Tylko najpierw muszę znaleźć sposób na
to, żeby uciszyć ten śpiew syreny w
0:08:08.919,0:08:33.240
mojej głowie.
[Muzyka]
0:08:33.240,0:08:36.240
Ah
0:08:40.460,0:08:44.299
[Muzyka]
0:08:51.640,0:08:58.560
Popłyń za mną swoim statkiem. Masz po
choryzą tu kres.
0:08:58.560,0:09:04.920
O pirackie serce o czym marzy dobrze
wiem.
0:09:04.920,0:09:11.360
Wszystkie skarby świata będą twoje,
jeśli chcesz.
0:09:11.360,0:09:18.640
Tylko raz zapomnij się. Gdy usłyszysz
śpiew.
0:09:18.640,0:09:24.920
Płyń żeglążu,
płyń,
0:09:25.440,0:09:31.920
płyń pod wiat pod prąd.
0:09:32.399,0:09:35.760
Tylko
ze mną
0:09:35.760,0:09:39.120
znajdziesz
ląd,
0:09:39.120,0:09:49.889
twój bezpieczny.
[Muzyka]
0:09:49.920,0:09:56.880
Popłyń za mną z wszystkich sił, bo na
choroczysz to.
0:09:56.880,0:10:07.040
Ani księżyca, ani gwiazdy nie pomogą ci.
Tylko ze mną pójdziesz, z życiem razem
0:10:07.040,0:10:13.240
uciekniemy stąd.
Tam zawierzesz mnie na ląd,
0:10:13.240,0:10:16.600
bezpieczny lot.
0:10:16.920,0:10:20.279
Płyń
[Muzyka]
0:10:20.279,0:10:23.279
płyń
0:10:23.680,0:10:30.160
płyń pod wiatką
prąd.
0:10:30.640,0:10:33.959
Tylko
ze mną
0:10:33.959,0:10:36.959
znajdziesz
0:10:37.399,0:10:43.839
twój bezpieczny
bąd.
0:10:44.240,0:10:49.180
Płyń żeglarzu,
płyń,
0:10:49.180,0:10:57.639
[Muzyka]
płyń pod wiatr, pod prą,
0:10:58.040,0:11:03.160
tylko ze mną
znajdziesz
0:11:03.160,0:11:08.360
ląd.
Twój bezpieczny
0:11:08.360,0:11:11.360
lą
0:11:11.560,0:11:21.800
bezpieczny l bezpieczny l cały los cały
los już blisko jest
0:11:21.800,0:11:27.000
już zbliża się
bezpieczny
0:11:27.000,0:11:30.360
lotały
[Muzyka]
0:11:30.360,0:11:35.480
l
już blisko To jest
0:11:35.480,0:11:40.279
bezpieczny
ląd
0:11:41.680,0:11:44.680
ten
0:11:45.870,0:11:55.700
[Muzyka]
0:12:06.959,0:12:13.959
Jak łatwo dałem się zjeść.
Znów ten kobiecy śpiew. słodko mamił.
0:12:13.959,0:12:20.959
Już od najmłodszych lat słabość miałem
do pań, co śpiewają jak anioł.
0:12:20.959,0:12:27.079
Zawróciła w głowie mi
i wtedy nagle urwał się film i nie
0:12:27.079,0:12:32.959
wrócił. Tak to może skończyć się.
Kobieta zwiedzie cię i zwyczajnie
0:12:32.959,0:12:38.279
porzuci.
Dlatego szczęśliwym prawem zostałem
0:12:38.279,0:12:44.800
piratem. Moim jedynym wyzwaniem to
znaleźć skarb.
0:12:44.800,0:12:53.639
Znaleźć skarb. Ale zaraz. Gdzie jest mój
skarb? On został tam. Znikł pośród fal i
0:12:53.639,0:13:02.360
sięgnął dna. Mój piękny skarb złoto i
gwarc i skrzynie tak jak miliony gwiazd.
0:13:02.360,0:13:10.120
Ale ten skarb, on został tam, znikł
pośród fal i sięgnął dna. Mój piękny
0:13:10.120,0:13:15.820
skarb złoto i kwarczy
się.
0:13:15.820,0:13:20.920
[Muzyka]
Moi przyjaciele na dnie
0:13:20.920,0:13:28.560
z pożywką dla morskich hien. A ja sam na
tym świecie jak pies z rozrzewnieniem
0:13:28.560,0:13:35.079
spoglądam wstecz.
Gdzie głupi miny i śpiech?
0:13:35.079,0:13:42.279
Gdzie te wariactwa i śmiech?
Tamte głupoty i śpiewy już nie wrócą. O
0:13:42.279,0:13:46.040
nie.
[Muzyka]
0:13:46.040,0:13:55.360
Ale szczęśliwym trafem zostałem piratem.
Moim jedynym wyzwaniem to znaleźć skarb.
0:13:55.360,0:14:02.519
Znaleźć skarb.
Ale ten skarb on został tam. Znikł
0:14:02.519,0:14:11.079
pośród fal i sięgnął dna. Mój piękny
skarbno i kwarc i skrzyż taki jak
0:14:11.079,0:14:20.120
miliony gwiazd. Ale ten skarb, on został
tam, znikł pośród fal i sięgnął dna. Mój
0:14:20.120,0:14:26.320
piękny skarb, złoto i kwarczy
tak
0:14:26.320,0:14:31.000
jak miliony gwiazd.
0:14:40.300,0:14:45.160
[Muzyka]
Muszę go odnaleźć.
0:14:49.680,0:14:57.360
No dobrze. Moja mapa wierna towarzyszka
doprowadziła mnie tutaj. Tylko, że tutaj
0:14:57.360,0:15:05.399
nic nie ma. Jedynie kilka palm, piasek
i kamień.
0:15:05.399,0:15:10.839
No dobrze, odpocznę sobie, usiądę. W
końcu zasłużyłem.
0:15:14.600,0:15:19.560
Co to takiego?
Znowu ta syrena. Tylko zachrypła tym
0:15:19.560,0:15:22.839
razem chyba.
0:15:25.360,0:15:31.600
Co? Ulicha
gadający kamień. O nie, o nie, nie, nie,
0:15:31.600,0:15:36.839
nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie,
nie.
0:15:39.319,0:15:44.639
A to co?
Gadający żów. O nie, nie, nie. Na pewno
0:15:44.639,0:15:50.199
otrułem się tą wodą z oceanu, której
opiłem się podczas sztormu i mam teraz
0:15:50.199,0:15:56.639
halucynacje i przesłyszenia.
Siema ziomek.
0:15:57.519,0:16:01.800
Siema.
Co ty żółwia nie widziałeś
0:16:01.800,0:16:09.319
gadającego? Nie. Luzik, w tej historii
wszystko jest możliwe.
0:16:09.319,0:16:15.240
Właśnie. A propos historii, to może byś
mi odpowiedział swoją?
0:16:15.240,0:16:21.720
No zakładam, że skoro gadasz, to też
mnie rozumiesz. Tak.
0:16:21.720,0:16:29.480
No dobrze, opowiem ci całą moją
historię. Utrciłem wszystko. Statek,